Jest w Świętach Bożego Narodzenia coś niezwykłego — coś, co co roku porusza w nas tę delikatną, ukrytą część serca. Coś, co sprawia, że na chwilę zwalniamy i zaglądamy w głąb siebie: do naszych wspomnień, pragnień i tej dziecięcej cząstki, która wciąż potrafi się zachwycać. To “ona” — z szeroko otwartymi oczami — czeka na cud ukryty tuż za drzwiami: w szeleszczącym papierze, w cichej melodii kolęd, w blasku świec, w zapachu cynamonu i goździków, w słowach wypowiedzianych szeptem i w życzeniach składanych prosto z serca, z nadzieją, że zostaną wysłuchane….